Przejdź do głównej zawartości

Posty

Pożerana żywcem

Rok 2018 już zjada mnie żywcem, Braciszkowie - a Was?

PS. Poważnie rozważam rozpoczęcie obchodzenia Nowego Roku w obrządku chińskim lub JAKIMKOLWIEK INNYM od tego przyjętego w Europie. Nie chodzi bynajmniej o fascynację ichniejszą kulturą, a jedynie o względy praktyczne.
Realizację noworocznych postanowień zaczynamy zwyczajowo pierwszego stycznia. W tym czasie większość ludzi ma podobne pobożne oczekiwania wobec własnej osoby, co powoduje przeciążenia w pewnych rejonach gospodarki. 
Stąd, w czynie społecznym jestem gotowa rozpocząć realizację własnych postanowień noworocznych z, dajmy na to, kilkumiesięcznym opóźnieniem. Zachęcam wszystkich do przyłączania się do akcji. W ten sposób odciążymy nieco siłownie, które przez pierwsze tygodnie w roku pękają w szwach, sklepy ze zdrową żywnością i inne cieszące się szczególną popularnością punkty w okolicy. Odetchną trenerzy i kucharze, a właściciele przybytków będą mogli liczyć na równy zarobek przez cały rok.
Jeśli ktoś chciałby do w/w się przy…
Najnowsze posty

MacFoki

"Psy należy trzymać krótko" - informują nas czerwone znaki ostrzegawcze przed wejściem na szkocką plażę.

Rzecz się rozchodzi o dzikie foki, które występują tutaj całymi setkami. I wcale nie o ich bezpieczeństwo, ale naszych czworonogów jest troska! Spuszczone ze smyczy, mogą zostać wciągnięte przez morskie potwory pod wodę i nie wyjść z niej już nigdy żywe.
Niepozorni potencjalni agresorzy leżą sobie na plaży cielsko przy cielsku jakby nigdy nic, tłustymi grzbietami do góry.

Z zaciekawieniem obserwują nas i innych gapiów z drugiej strony zatoki. Oddziela nas od siebie ledwie kilkunastometrowy pas lodowatej wody.

Foczyska leżą, obserwują i BUCZĄ przeraźliwie. Po chwili wsłuchiwania się w te dziwaczne buczenie, dostaję gęsiej skórki. Serio, dźwięki wydawane przez foki na żywo mogłyby śmiało posłużyć za podkład muzyczny do niejednego horroru. Potrafią wyć jak wilki, by chwilę potem kwilić jak ludzkie niemowlęta. Odgłosy podobne do beczenia owiec przeplatają jakby salwami z karabinu…

SILESIA Tournée 2018

Uwaga Hanysy! Kto jeszcze nie miał okazji zobaczyć mnie opowiadającej na żywo o przygodach w Rumunii i Mołdawii, na podstawie których napisałam książkę "Dziura w podróży", niech przybywa! 
Slajdowiska "Rumunia i Mołdawia, jakich się nie spodziewacie!" odbędą się w następujących miastach w styczniu:
17.01 Gliwice 18.01 Katowice 20.01 Żory
Po szczegóły odsyłam na moje strony internetowe do zakładek "kalendarz":
http://www.iwonadziura.com/ https://iwonadziura.blogspot.co.uk/
Po występach/w przerwach będzie można nabyć specjalne, ozdobne wydanie "Dziury w podróży" z dedykacją od autorki. Kto zaś już posiada egzemplarz, będzie mógł się tedy ubiegać o samą dedykację i firmową pieczątkę ;) 
ZAPRASZAM SERDECZNIE, DO ZOBACZENIA! 
PS. Na załączonym obrazku: fota stara, ale jara: Katarzyna "Szaku" Juchniewicz (the-after-image). Późniejsze nałożenie kolorów flagi Śląska, napisy i inne koślawe modyfikacje: Iwona "Dziurson" Dziura.

Kości i ości Szkocji

Do siego roku! Chwilkę nie było mnie w Internecie - oczy 👀 dostały wolne i głowa też. Zresztą, przemierzałam momentami nieco odludne rejony cudnej Szkocji, to i zasięg nie zawsze był w telefonie. W trasie udało się odwiedzić kilku znajomych i przyjaciół. Na załączonym obrazku koszykarska 🏀 brać MOSM Bytom zjednoczona po 12 latach (i co najmniej tylu kontuzjach). W tle zjawiskowy Dunnottar Castle i Morze Północne. Fale skrywają obrośnięte jeszcze mięsem ości wyławianych masowo dorszów i makreli. Dno zaś osłania złoża ropy naftowej - bywające srogą kością niezgody między Szkocją a Anglią... O innych tajemnicach szkockich głębin będzie wkrótce. Niech tartan* będzie z Wami! *Tartan - tkanina, zwykle z wełny owczej, o kraciastym wzorze, z której szyte są kilty - szkockie spódniczki męskie.

Bomb(k)owych Świąt

Na Święta życzę Wam... metabolizmu jęzornika ryjówkowatego! Serio. Ten maciupki meksykański nietoperz, który z łatwością zmieściłby się w standardowej choinkowej bombce, ma najszybsze tempo spalania cukrów spośród wszystkich ssaków żyjących na Ziemi. Jęzornik wysysa nektar z kwiata będąc zawieszonym w powietrzu - zupełnie jak koliber. W ciągu doby pałaszuje 1,5 razy tyle słodkiego nektaru, ile sam waży - i to zupełnie bezkarnie! Zwykle cukry przekształcane są u zwierząt w tłuszcz lub inny węglowodan – glikogen, magazynowany w wątrobie. Ale nie u jęzornika! U niego wchłonięty cukier jest w 100% spalony po pół godzinie i przekształcony w energię potrzebną do merdania skrzydełkami. Dla porównania - najwyższy poziom metabolizmu u ludzi wynosi do 30% - tyle podobno potrafią wycisnąć sportowcy podczas spożywania napojów energetyzujących. O wskazówki co do trzymania linii każdy może dopytać jęzornika ryjówkowatego sam, gdy wraz z innymi zwierzakami już niebawem będzie perorował ludzkim gło…

Lyon - kup kniżkę!

Uwaga Polonia w Lyonie (Francja)! "Dziura w podróży" do kupienia w sklepach

Debiut na Twiterze

Debiutuję na Twiterze na profilach Polskiej Ambasady w Londynie i Brytyjskiej Ambasady w Londynie!!! Razem z youtuberem Patrickiem Neyem, pisarkami Ireną Kossakowski i Renatą Behan, dziennikarkami Magdaleną Grzymkowską i Małgorzatą Prochal, współzałożycielką The British Polonia Foundation Anną Collins, networkerem Wojciechem Kołodziejczakiem oraz byłym burmistrzem Strachówki Józefem Kapaonem miałam wielki zaszczyt znaleźć się w gronie ambasadorów na rzecz polsko-brytyjskiej współpracy (Ambassadors for British-Polish Cooperation) powołanych przez pisarza Brina Besta w ramach projektu Poles in the UK - British-Polish friendship and cooperation.
Artykuł o tej inicjatywie pojawił się dzisiaj w najstarszej gazecie polonijnej w Europie - Tydzien Polski . Temat wylądował nawet na okładce – hurra! Było o nas też głośno na antenie Radio STAR. Zachęcam każdego do uczestnictwa w projekcie i propagowania pozytywnego wizerunku Polski (a więc nas samych) za granicą! Korzystając z okazji dziękuję Bri…

Etykiety

Pokaż więcej